Wdzięczność – przywilej ludzi bogatych

Od co najmniej tygodnia słowo: „wdzięczność“ przemyka przez układ komorowy mojego ośrodka myślenia. Wczoraj obchodziłam swoje 27 urodziny i myślę, że lepszego momentu na napisanie tekstu o wdzięczności nie znajdę.

Jest godzina 11:21. Siedzę w czterogwiazdkowym apartamencie w śnieżnobiałym szlafroku, popijam jedną z lepszych kaw jakich do tej pory piłam i słyszę mojego męża, który wstał z łóżka od lektury i zwraca się do mnie słowami: „Co jest, dziwaku?“. Pisząc to, przepełnia mnie uczucie wdzięczności, że mogę tutaj być.

Zatrzymaj się, popatrz, działaj!

W społeczeństwie wiecznych narzekaczy czasem trudno odnaleźć własną ścieżkę wiodącą ku szczęściu. To społeczeństwo ludzi pędzących, wiecznie niezadowolonych ze swoich zarobków, pracy, rodziny i na końcu… życia.

A przecież życie jest potężnym darem i tak naprawdę od nas samych zależy jak będzie się układać, choć oczywiście nie zawsze układa się tak jakbyśmy tego chcieli. I rzecz jasna, nie na wszystko mamy wpływ.
Problemem jest to, że za dużo gadamy, a za mało działamy. Chcemy zmian, ale jednocześnie trudno nam podjąć wysiłek, by coś zmienić. Drugą stroną medalu jest to, że ciągle za czymś gonimy. Zajmujemy się wszystkimi, tylko nie sobą. A jeśli już znajdujemy chwilę dla siebie, to uświadamiamy sobie, że sami dla siebie nie jesteśmy najciekawsi. Tymczasem – własne towarzystwo powinno być dla nas formą luksusu! Przestrzenią do rozwoju.

Wdzięczność = szczęście

Szczęście jest ściśle związane z wdzięcznością. Ile razy spotykamy na naszej drodze ludzi, którzy mają wszystko i powinni być szczęśliwi, a nie są?
Pewnie rzadziej, ale nie raz, zdarza nam się zetknąć również z osobami, które w naszym mniemaniu mają niewiele, a w ich oczach widzimy iskierki radości. Dziwimy się. Tymczasem to osoby praktykujące wdzięczność – ludzie bogaci.

Praktykowanie wdzięczności

Współczesne społeczeństwo wmawia nam, że osiągniemy szczęście, gdy będziemy POSIADAĆ drogie samochody, własny dom lub mieszkanie (koniecznie luksusowe!), gdy będziemy jadać w drogich restauracjach itp. Sama często się tym łapię. Tymczasem, ilu z nas jest wdzięcznych za to, że ma dwie ręce i dwie nogi, ciepłą wodę w kranie, dach nad głową, zdrowie, czy rodzinę? Czytasz i myślisz, że to banał! Jasne. Tylko czy o tym pamiętasz? Czy nie przegapiasz „dobra“, które jest Ci dane?

Każda chwila jest darem, ponieważ w żaden sposób na nią nie zapracowaliśmy, nie zarobiliśmy. To sposobność. Dar w darze. Pięknie mówi o tym brat David (tutaj).

Komu powinniśmy być wdzięczni?

Jeśli wierzysz, dziękuj Bogu. Jeśli nie, to twórz relację z życiem. Mateusz Jasiński w swojej książce cytuje przypowieść o dwóch wilkach, która trafia w sedno sprawy.

Stary człowiek uczył swojego wnuka o życiu. Powiedział do chłopca:
– W moim wnętrzu toczy się walka. To jest straszna walka, toczona pomiędzy dwoma wilkami.
Starzec zrobił pauzę, by zaczerpnąć tchu, lecz po chwili kontynuował z poważną miną:
– Jeden z wilków jest zły. On jest gniewem, zazdrością, smutkiem, żalem, chciwością, pychą, użalaniem się nad sobą, poczuciem winy i niższości, kłamstwem, fałszywą dumą, pragnieniem domnacji i ego.
– Drugi wilk jest dobry – starzec rozpromienił się. – On jest radością, pokojem, miłością, nadzieją, pokorą, uprzejmością, dobrocią, hojnością, prawdą, współczuciem i wiarą.
– Taka sama walka toczy się w tobie – podsumował starzec – i wewnątrz każdego innego człowieka.
Wnuk zastanowił się przez chwilę, a potem zapytał dziadka:
– Który wilk wygra?
– Ten, którego nakarmisz – padła odpowiedź.

To nasze myśli kreują życie i to nimi się karmimy. Jeżeli nie szanujemy życia i jesteśmy z życiem na „nie”, w kółko narzekamy, że coś jest nie tak, że nic się nie zmieni, jeśli patrzymy na świat przez czarne okulary, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wszystkie najstraszniejsze scenariusze się spełnią.
Wdzięczność sprawia, że skupiasz się na pozytywnych aspektach swojego życia, tym samym przyciągając dobrą energię i dobrych ludzi.

Nic nie dzieje się bez przyczyny…

W życiu nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. W liceum nie miałam żadnych szczególnych zainteresowań. Nie wiedziałam, jakie studia wybrać. Stwierdziłam, że skoro jestem niezła z matematyki, to geodezja będzie dobrym fachem. Po maturach byłam w miarę spokojna. Analizowałam punktację i stwierdziłam, że bez większych problemów dostanę się na geodezję. Jak dziś pamiętam tę noc. Wyniki z wybranego przeze mnie kierunku zostały opublikowane jako ostatnie – 12 osób na miejsce. Nie udało się. Byłam rozżalona, bo przecież jak to? Nie miałam planu B.
Na ostatni gwizdek składałam papiery na budownictwo i administrację do Opola. Nie spodobało mi się ani tu, ani tu. Rok w plecy. Trochę popracowałam i co gorsza, dalej nie wiedziałam, co chcę robić w życiu. Znowu trochę na ślepo wybrałam Gospodarkę Przestrzenną na Uniwersytecie Opolskim.
Jak się okazało lepiej wybrać nie mogłam. To samo z późniejszą inżynierką w Krakowie i magisterką z Katowicach. I już nawet nie chodzi o sam kierunek, w którym czułam się jak ryba w wodzie, ale o ludzi, których poznałam. Regina, Emilka, Żanetka, Natalka! Najwspanialsi!

Jest godzina 20:59. Po całym dniu leniuchowania, pływania w basenie i pocenia się w saunie, popijam wino i zaparzam ziołową herbatę. Nie piszę tego, po to byś mi zazdrościł/a.
Jestem tutaj, dzięki szwagrowi, który pełni w hotelu ważną funkcję i teściom, którzy pilnują psa. Mój wkład w ten wyjazd wynosi NIC.
Gdyby nie oni, nie byłoby mnie tutaj. Po pierwsze, nie byłoby mnie stać na taki luksusowy wyjazd, bo jak na złość w ciągu ostatniego roku wypadają niespodziewane i niemałe wydatki (cóż, dorosłość!), a po drugie nasz piesek jest przekochany, ale nie dałby nam ani chwili swobody.

Czuję wdzięczność!

Urodziłam się, by być szcześliwą, mimo przeciwności. Z każdego błędu i zła pragnę wyciągać dobro. Być może, Twoim zdaniem, to naiwne. Moja dusza podpowiada mi jednak, że to słuszna droga. Przede wszystkim moja, którą chcę kształtować jak napiękniej. Jestem przekonana, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu ma jakiś głębszy sens.

Dziękuj, nie oczekuj niczego w zamian, a zobaczysz jak zmienia się Twoje życie. Życzę Ci tego, by wdzięczność stała się Twoim nawykiem!